Koncert symfoniczny: Ludwig van Beethoven


Piątek, 06 listopada 2020, godz. 19:00
Bilety - 25 zł
Sala koncertowa FL

ORKIESTRA SYMFONICZNA FILHARMONII LUBELSKIEJ
MAŁGORZATA GRZEGORZEWICZ-RODEK – sopran
JACEK KRÓL – narrator
WOJCIECH RODEK – dyrygent

Program:
L. van Beethoven – scena i aria ,,Ah! Perfido" na sopran i orkiestrę op. 65
L. van Beethoven – muzyka do dramatu J.W. Goethego ,,Egmont" op. 84

 

Dwie kompozycje Scena i Aria Ah! Perfido na sopran i orkiestrę op. 65oraz muzyka do dramatu „Egmont”, oto program kolejnego wieczoru poświęconego Ludwigowi van Beethovenowi w 250 rocznicę urodzin kompozytora. 6 listopada o godz. 19.00 na filharmonicznej scenie wystąpią Orkiestra Symfoniczna pod dyrekcją Wojciecha Rodka oraz Małgorzata Grzegorzewicz-Rodek – sopran. W rolę narratora w tragedii Goethego wcieli się Jacek Król.

W swe pierwsze i ostatnie wirtuozowskie tournée koncertowe  Ludwig van Beethoven wyruszył w lutym 1796 roku. W drodze do Berlina odwiedził Drezno, Lipsk i Norymbergę. Kilka tygodni spędził w Pradze. Tam też powstała jedyna w dorobku mistrza aria skomponowaną z myślą o wykonaniu koncertowym Ah! Perfido na sopran i orkiestrę op. 65. Podczas prawykonana w Lipsku (1805) partię solową śpiewała bliska przyjaciółka Mozarta Josepha Duschek, do historii przeszła jednak trzy lata późniejsza wersja. Na słynnym koncercie charytatywnym w Theater an der Wien w zastępstwie Anny Milder-Hauptman śpiewała siedemnastoletnia Josephine Schultz-Killitschgy i występ ten okazał się jedną z najbardziej spektakularnych porażek w dziejach wokalistyki.

Rok później Ludwig van Beethoven otrzymał propozycję skomponowania muzyki do tragedii „Egmont”. Na wiedeńskiej scenie miało być wystawione dzieło Johanna Wolfganga von Goethe, poety przez kompozytora podziwianego wyjątkowo. Szczególnie bliska Beethovenowi była też treść dramatu i losy tytułowego bohatera. Lamoral hrabia Egmont, książę Gavre, wybitny polityk i dowódca niderlandzki pełnił w latach 1559-1567 funkcję namiestnika Flandrii. Jednocześnie wraz z Wilhelmem Orańskim przewodził opozycji przeciwko hiszpańskim Habsburgom. Mimo grożącego niebezpieczeństwa nie opuścił Brukseli, gdzie z rozkazu księcia Alby został uwięziony i wyrokiem tzw. „krwawego trybunału” stracony. „Kiedy czytałem dzieło, przeżywałem i przemyślałem je tak samo głęboko i serdecznie jak Pan, starając się oddać odpowiedni nastrój w muzyce. Pragnąłbym bardzo usłyszeć Pana opinie o Uwerturze. Z Pańskich ust nawet nagana będzie cenna dla mnie i dla mojej sztuki - przyjmę ją z równą wdzięcznością, jak najwyższą pochwałę” – pisał do wieszcza w liście z 1809 roku (osobiście panowie poznali się w Cieplicach cztery lata później, obu spotkanie to rozczarowało).

Beethoven przystąpił do pracy w październiku, w marcu rok później partytura była ukończona. Kompozytor włożył w nią całe uczucie, jakie żywił do niemieckiego poety – swój podziw i uwielbienie. Z tragedii Goethego wybrał głównie wątki służące wyrażeniu pasjonującej go idei wolnościowej, tej samej, która 60 lat później zainspiruje Józefa Wieniawskiego podczas pracy nad Uwerturą dramatyczną „Wilhelm Milczek”. Premiera odbyła się w wiedeńskim Teatrze Dworskim. Niestety, sztuka szybko straciła żywotność, a wraz z nią zapomniana została instrumentalna ilustracja. Rok Beethovenowski niech więc będzie pretekstem po przypomnienia tej znakomitej muzyki.

Alina Staniak-Ziółkowska

 

Na koncert obowiązują również bilety ulgowe, dostępne wyłącznie w kasie filharmonii.

Istnieje możliwość zakupu dwóch miejsc obok siebie. Dowiedz się więcej.