Ułatwienia dostępu

Program

Stanisław Moniuszko Uwertura fantastyczna Bajka
Piotr Czajkowski Wariacje na temat Rococo, op. 33
Mieczysław Karłowicz Symfonia e-moll „Odrodzenie”, op. 7

Wykonawcy

Orkiestra symfoniczna Filharmonii Lubelskiej

Karol Wroniszewski – wiolonczela

Marek Wroniszewski – dyrygent

Opis

Uwertura fantastyczna Bajka, znana również pod nastrojowym tytułem Conte d’hiver (Opowieść zimowa), to jeden z najbardziej rozpoznawalnych utworów symfonicznych Stanisława Moniuszki. Choć kompozytor przeszedł do historii głównie jako twórca oper, to właśnie w tej uwerturze pokazał pełnię swojego talentu symfonicznego. Moniuszko buduje tu sugestywny świat dźwiękowej narracji, w którym liryzm przeplata się z dramatyzmem, przywodząc na myśl baśniowe obrazy i zmienne nastroje zimowej opowieści. Orkiestracja zachwyca barwnością i lekkością, podkreślając malarski charakter tej kompozycji.

Następnie usłyszymy Wariacje na temat Rococo op. 33 Piotra Czajkowskiego – jeden z najtrudniejszych i najbardziej efektownych utworów w całym repertuarze wiolonczelowym. Rozpoczynają się od prostego, niemal nieśmiałego tematu, który następnie przechodzi przez szereg wariacji, z których każda ukazuje nowe możliwości instrumentu. Z powstaniem tego utworu wiąże się znamienna historia. Czajkowski wysłał rękopis swojemu przyjacielowi, wybitnemu wiolonczeliście Wilhelmowi Fitzenhagenowi, który zmienił kolejność wariacji, a jedną z nich całkowicie usunął. Kompozytor wpadł w furię, lecz ostatecznie machnął ręką, mówiąc: Niech to diabli biorą, niech zostanie tak, jak jest.

Od dzieła Czajkowskiego przejdziemy do kompozytora z kręgu Młodej Polski – Mieczysława Karłowicza. Jego Symfonia e-moll op. 7 „Odrodzenie” powstawała na przełomie XIX i XX wieku. Karłowicz miał wówczas zaledwie dwadzieścia kilka lat, a mimo to stworzył dzieło monumentalne, pełne patosu i młodzieńczego rozmachu. To jego jedyna symfonia, a zarazem muzyczny manifest, którego tytuł odnosi się do idei duchowej przemiany człowieka.

Karłowicz zapisał się w historii nie tylko jako kompozytor, lecz także jako pasjonat Tatr i fotografii. W czasie gdy jego symfonia pojawiała się na afiszach, on coraz częściej wędrował samotnie po górach, dokumentując je aparatem fotograficznym. Zginął tragicznie pod lawiną w 1909 roku. Jego krótka biografia sprawia, że każde wykonanie jego muzyki brzmi jak świadectwo talentu, który nie zdążył się w pełni rozwinąć.

sygnet z logo

Newsletter

Dołącz do naszego newslettera i bądź kulturalnie na bieżąco.